Nazwa wsi zapisywana była w przeszłości jako: Maleszow (1388, 1397), Pusta Malyechowka (1470-1480), Malischowy (1529), Maleszowa (1540), Maleszów (XIX w.), a pochodzić ma od staropolskiego imienia Malesz.

Wieś obecnie położona jest w parafii Lisów, powstałej jak się przyjmuje, w pierwszej połowie XIV w. – Kościół ten powstał z pewnością przed 1326 rokiem, kiedy jego istnienie i parafii pod wezwaniem świętego Andrzeja apostoła. Nie była to parafia ludna, około 1340 roku szacowana była na 338 wiernych.

Pierwsza wzmianka źródłowa o wsi Maleszowa pochodzi z dokumentu z 1388 roku, a dotyczy właściciela wsi, Jana z Maleszowej, który zakupił część sąsiedniej wsi Skrzelczyce od Piotra, jej właściciela (ta część wsi będzie pozostawać w kluczu maleszowskim do 1857)[3], a następnie w roku 1397, w roli tej występuje Jarosław, piszący się jako dziedzic Brodów i Maleszowej.

Nie jesteśmy pewni pierwotnej lokalizacji zabudowy chłopskiej i dworskiej wsi Maleszowa. Badania przeprowadzone w ramach Archeologicznego Zdjęcia Polski wskazują na obecność śladów osadnictwa średniowiecznego w okolicach folwarków w Maleszowej i Górkach oraz na wschód od obecnego centrum wsi. Wiadomo nam tylko, że w XV wieku istniała na terenie parafii lisowskiej spustoszona wieś Pusta Maleszówka, której role przyłączone zostały do części dziedzicznej położonej w Piotrkowicach należącej do Marka Maleszowskiego i jego brata. Dziesięcina z tych ról oddawana dotąd kościołowi w Lisowie aktualnie pobierana była przez plebana kościoła w Piotrkowicach. Z kolei dziesięcina z gruntów kmiecych wsi Maleszowa dawana była biskupowi krakowskiemu, zaś z ról dworskich kościół w Rakoszynie. Przed 1529 r. przeniesiona została do uposażenia odległego od Lisowa kościoła w Rakoszynie czego dokonał ówczesny dziedzic wsi Stanisław Maleszowski i nie występuje w potem w uposażeniu kościołów w Lisowie i Piotrkowicach.

 

Choć odnosi się takie wrażenie, wzmiankowana przez Jana Długosza Pusta Maleszówka nie jest tożsama z wsią noszącą nazwę Maleszówka, której lokalizacja znana była jeszcze w 1850 r. – Maleszówka, wzmiankowana jest nieprzerwalnie od XVI w., znajdowała się na zachód od granic miasta Pierzchnicy, a sąsiadowała z obecnymi wsiami – Brodami, Górkami, Gumienicami i Maleszową, z którymi współtworzyła maleszowski klucz dóbr ziemskich należący do rodu Gryfitów. Natomiast wieś Pusta Maleszówka (wzmiankowana tylko w XV w.) znajdowała się zapewne w kierunku południowym od dzisiejszej wsi Maleszowa, bliżej kościoła parafii w Piotrkowicach.

W rękach Gryfitów w XIV w. pozostawały wsie: Bród, Maleszowa oraz część Skrzelczyc, niewykluczone że również wieś Gumienice leżąca w parafii pierzchnickiej. W tym czasie wieś Lisów posiadali Porajowie, a Skrzelczyce Ostojowie. We wszystkich tych wsiach musiały znajdować się dwory, w których stale rezydowali.

Pierwsze wiadomości o siedzibach rycerskich na terenie parafii znajdujemy dopiero w opisie Jana Długosza (1470-1480). Wówczas to wzmiankowany jest dwór (curia) w Lisowie wsi wówczas należącej do trzech rycerzy różnych rodów (w tym Lisowskiego h. Poraj), oraz w Gumienicach (parafia w Pierzchnicy), gdzie wzmiankowany jest należący do Marka Maliszewskiego dwór, praedium unicum militare, co w terminologii używanej przez Jana Długosza oznacza obiekt o charakterze rezydencjonalno-obronnym. Wynika z tego, że Maleszowscy w tym czasie mieli prawo kolatorskie w stosunku do kościoła w Pierzchnicy. Na początku XV wieku w okolicy Lisowa swoje majętności mieli przedstawiciele rodu Łabędziów. Żyjący wtedy właściciele Maleszowej z nie znanych bliżej powodów sprzedali. Stanisław piszący się ze Zbożenny, w 1414 r. zabezpieczył drugiej swojej żonie Małgorzacie posag na swoich dobrach, ona zaś w tymże roku zakupiła od swych krewnych dobra Maleszowa za 300 grzywien. Mieli oni synów Dersława, Andrzeja i Pawła (zmarłego ok. 1444 r.). Pozostali bracia podzieli się spadkiem po ojcu. Z nich Dersław, używający już nazwiska Zbożeński, przed 1437 r. zabezpieczył swojej żonie Małgorzacie posag, a w 1445 r. sprzedał Maleszową Andrzejowi z Goździkowa h. Łabędź. Ich krewny, Jakub Dunin herbu Łabędź był w 1538 r. dziedzicem Lisowa, żoną jego była Katarzyna, córka Mikołaja Charzewska h. Szreniawa. Z tego małżeństwa pozostali synowie Marcin, Mikołaj, Sebastian i Kacper Duninowie. Około 1548 r. odstąpił swemu bratu, Janowi Kacprowi[12], przedstawicielowi linii grabowskiej Duninów, jak się wyrażono, wszystkie swoje wierzytelności; w 1556 r. był dworzaninem królewskim, w 1565 r. dokonał opisu posagu swojej żonie, a majętność lisowską przekazał swoim synom w 1568 r.: Marcinowi, Mikołajowi, Sebastianowi i Kacprowi. Z tych Mikołaj w 1571 r. przekazał swoją część Lisowa bratu Sebastianowi, a żonie Annie zapisał dożywocie. W roku 1573 r. wieś należała do Kacpra oraz Sebastiana Duninów – jak potwierdza księga poborowa powiatu chęcińskiego.

 

Wieś Maleszowa położona jest blisko dawnej granicy powiatów chęcińskiego i wiślickiego. Jej grunty graniczyły od północnego-wschodu z gruntami miasta Pierzchnicy, na wschodzie granicą powiatu biegnącą, na północy ciągnęły się one do drogo z Pierzchnicy do Chęcin przez Brudzów. Od zachodu znajdowała się wieś Bród, natomiast bór należący do dziedziców Maleszowej znajdował się na północny zachód od wsi (bór zwany Włoszczowski znajdował się na zachód od Lisowa, zaś na południe znajdował się bór zwany Piotrkowski). Wydaje się, że przedstawiciele rodu Gryfitów otrzymali teren pogranicza – w ich ręku znajdowały się wsie Bród, Maleszowa po stronie powiatu chęcińskiego i Gumienice po stronie wiślickiego.

W Księdze Dochodów Beneficjów Diecezji Krakowskiej z 1529 r. klucz ten obejmował wsie: Maleszowa, Maleszówki, Górki i Brody (Malischowy, Malieschewsky, Gorki, Broth), które dawały dziesięcinę snopową kościołowi w Lisowie. W tej zaś parafii kolatorami miejscowego kościoła byli Marek Maleszowski h. Gryf wraz z bratem z rodu Gryfitów, oraz Jakub z Pielgrzymowic i Mikołaj z Ninoszowic herbu Prus.

W opisie Jana Długosza (1470-1480), dwór maleszowski znajdował się na terenie parafii w Lisowie. Kościół św. Andrzeja był pod patronatem rycerzy Lisowskiego h. Róża, Piotra Budkowskiego h. Kopaszyna, Jana Soleckiego h. Ostoja. W tymże opisie wsi Maleszowa nie ma, występuje zaś Pusta Maleszówka, która choć odnotowana w parafii lisowskiej, została (łany kmiece oraz folwarki rycerskie) przyłączona do parafii w Piotrkowicach.

W spisie poborowym powiatu chęcińskiego z 1508 r. dziedzicem klucza ziemskiego złożonego z wsi: Brod, Gorky, Malyeschow wymieniony jest szlachcic Maliszowski. Wedle ustaleń Marii Gangi, mógł to być Stanisław Maleszowski herbu Gryf, wzmiankowany zapewne w 1540 r. Wówczas to we wsi Maleszowa wzmiankowany został dwór (curia) i folwark (oraz 13 kmieci osadzonych na półłankach, dwóch zagrodników, karczma, 2 sadzawki w lesie, młyn, bory, łąki, lasy z barciami; w spisie z 1573 r. w części dworskiej było 3 łany, jeden zagrodnik i dwóch chałupników).  Stanisław Maleszowski, bohater walk z Turkami, Tatarami i Wołochami, pochowany został po swojej śmierci w 1555 r. w krakowskim kościele św. Trójcy. Jego córka, Anna z Maleszowskich, wraz ze swoją ręką wzniosła swoje części majątku Maleszowa w dom swojego męża, Jana Gałeckiego (vel Gałęckiego) z Gałek, herbu Junosza, który w 1576 r. sprzedał dobra maleszowskie wojewodzie płockiemu, Stanisławowi Krasińskiemu herbu Ślepowron.

Tymczasem, główna część majątku należała do Barbary z Lisowskich h. Róża, która wniosła wraz ze swoją ręką w dom Duninów h. Łabędź, wychodząc za Piotra. Ich synem był Krzysztof, kanonik gnieźnieński i poznański w 1549 r. W roku 1536 r. dziedzicem Lisowa został Jakub Dunin. Żonaty był z Katarzyną Charzewską, córka Mikołaja, a dziećmi ich byli: Marcin, Mikołaj, Sebastian, Jan Kacper. W 1568 r. bracia, którzy wcześniej – w 1565 r. dostali już po części dóbr ojcowskich – dokonali podziału schedy po zmarłym swym ojcu, czyli klucza maleszowskiego vel lisowskiego, złożonego z wsi: Brody, Celin, Górek, Grabowca, Gumienic, Karzenic, Komornik, Lisowa, Ługów, Maleszowej, Maleszówki, Minostowic, Piotrkowic, Skrzelczyc, Straszniowa, Trzcianki i Znojowa. W 1571 r. Mikołaj zapisał swojej żonie Annie Wielkanocnej 2400 florenów posagu i wiana, a część swoje części Lisowa darował swemu bratu Sebastianowi; w 1573 r. jako właściciele działów klucza występują Kacper i Sebastian Duninowie. Niedługo potem ród Korwinów Krasińskich skupi wszelkie działy majątkowe wokoło i będzie dziedziczył na dobrach Maleszowa aż do XVIII wieku.

Stanisław Krasiński (ok. 1558-1617), syn Andrzeja, wojewoda płocki, w młodości podróżował, po 1576 r. kupił dobra Maleszowa, ale dopiero od 1583 r. rozpoczął własna karierę został chorążym płockim, a 1886 r. kasztelanem ciechanowskim. W okresie bezkrólewia po Stefanie Batorym stanął murem za Anną Jagiellonką i przyczynił się do wyboru Zygmunta Wazy na króla polskiego. Odtąd rozwój jego kariery przybrał na sile. Żonaty był dwukrotnie – w 1583 r. z Małgorzatą Starozrębską (Sobiejuską) a 1590 r. z Anną Michowską. Pozostawił z tych małżeństw pięć córek i dziesięciu synów. Pochowany został w mauzoleum rodzinnym pod kościołem w Krasnem.

Gabriel Krasiński z woli ojca, zapoczątkował sandomierską gałąź rodu z rezydencją w Maleszowej oraz kościołem w Lisowie. Był czwartym synem Stanisława Krasińskiego, wojewody płockiego i Anny Michowskiej. Zasiadał w krześle senatorskim – w 1641 r. otrzymał od brata Jana Kazimierza starostwo nowokorczyńskie, a w 1654 r. był kasztelanem płockim, służył mężnie Ojczyźnie prowadząc walkę w wojnach na Ukrainie – w 1651 r. pod Beresteczkiem, w 1656 r. pod okupowaną przez Szwedów Warszawą, a w 1657 r. również pod Krakowem. Wszedł do historii literatury polskiej, jako autor wydanej niedawno drukiem wierszowanej kroniki z lat 1655-1669 pod tytułem: Taniec Rzeczypospolitej Polskiej. Żonaty był około 1642 r. z Zofią Lanckorońską, podkomorzanką sandomierską († 1650), z która miał synów Gabriela, podkomorzego płockiego i starostę nowokorczyńskiego zmarłego bezdzietnie po 1668 r., Mikołaja, kasztelana małogoskiego oraz sześć córek. Wedle niektórych herbarzy ożenił się raz jeszcze – z przedstawicielką rodziny Szembeków.

Przekazany przez niego synowi Mikołajowi klucz majątkowy obejmował wsie: Brody, Gródek(?), Lisów i Maleszową; zmarł po dłuższej chorobie 12 VIII 1676 r. (nie było go już na elekcji w 1674 r.), pochowany został, jako pierwszy w kaplicy św. Barbary w Lisowie. Pozwolimy sobie jednak jemu właśnie przypisać zasadniczą przebudowę istniejącej siedziby (dworu/zamku) w Maleszowej, co stać się mogło między 1617 a 1629 r.

Jego syn Mikołaj Krasiński, do senatu wstąpił jako kasztelan małogoski (1694-1706). W roku 1703 r. dobra przez niego odziedziczone obejmowały wsie: Komorniki, Kuźnice, Lisów, Maleszowa, Skrzelczyce, Zagajów leżące w powiecie chęcińskim, oraz w wiślickim: Celiny, Radomice, Grębów, Gumienice, Straszna i Wola.

Mikołaj żonaty był z Katarzyną z Derszniaków herbu Jelita (Aleksander, jej ojciec, był również kasztelanem małogoskim (1668-1684). Miał z nią trzy córki – Teofilę zakonnicę, Franciszkę, Barbarę, wydaną za Czernego, kasztelanową sądecką; oraz trzech synów – z nich Jan profess w zakonie cysterskim, Stanisław miał za sobą Teresę Ożarowską, kasztelankę sanocką.

Maleszową wziął Aleksander Krasiński, cześnik sandomierski (1713), chorąży sandomierski (1714), kasztelan wiślicki (1724), żonaty był ze wspomnianą Salomeą z Trzcińskich około 1718 r., z tego świata zszedł w 1730 roku. Miał on synów: Stanisława, Wojciecha (zmarł bezpotomnie), Józefa (zmarł bezpotomnie), oraz dwie córki Zofię wydaną za 1. Jana Tarło, wojewodę sandomierskiego, 2’ Antoniego Lubomirskiego, kasztelana krakowskiego, oraz Barbarę. Klucz majątkowy był w rękach Aleksandra hrabiego Krasińskiego obejmował wsie: Brody, Górki, Grabowiec, Komorniki, Lisów, Łazy, Maleszówki, Minostowice, Piotrkowice, Skrzelczyce, Suliszów, leżące w powiecie chęcińskim, oraz Gumienice w ziemi wiślickiej.

Stanisław Krasiński dziedzic Maleszowej i Węgrowa – szambelan królewski (1752), starosta ujski (1727), nowokorczyński (1742 – do śmierci), przasnyski (1752), żonaty był około 1739 r. z Anielą z Humięckich, wojewodziną podolską. Zmarł 22 V 1762 r. i pochowany jest w Piotrkowicach, w krypcie pod kaplicą zwaną Loreto przez się wystawionym. Był to ostatni przedstawiciel Krasińskich wywodzących się z Gabriela Krasińskiego.

Postawił on cztery córki: Franciszka dostała się w małżeństwo Karolowi synowi Augusta III Króla Polskiego (dzięki temu została księżną  Kurlandii, a w przyszłości prababką pierwszego króla zjednoczonych Włoch Wiktora Emanuela II), Zofia za Wodzickim starostą grzybowskim, Barbara za Świdzińskim starostą rawskim, Maria vel Marianna za hrabią Tarnowskim.

Po śmierci Stanisława Krasińskiego dobra maleszowskie weszły w dom Joachima Tarnowskiego wraz z ręką Marii (Marianny) z Krasińskich.

Joachim był przedstawicielem linii dzikowskiej Tarnowskich, synem Józefa Mateusza Amora oraz Róży ze Skrzynna Dunin Karwickiej, kasztelanki krakowskiej. Był podkomorzym królewskim (1755), posłem na sejm 1764, starostą sulejowskim (1780), dziedzicem klucza zborowskiego oraz Kawalerem Orderu św. Stanisława.

Jego pierwsze dziecko, syn Ksawery, urodziło się bardzo słabe, co według tradycji miejscowej było powodem opuszczenia zamku stojącego na wyspie otoczonego wodą (zły klimat). Może jednak inne powody spowodowały wzniesienie nowej siedziby rodowej, od nazwiska właścicieli nazwanej Tarnoskała – wzniesionego wedle informacji zawartych w Katalogu Zabytków w końcu XVIII wieku. Drugi syn Joachima i Marianny, Stanisław Amor Tarnowski urodził około 1765 r. Po śmierci ojca zaszłej w 1780 r. otrzymał dobra maleszowskie, a następnie pojął za żonę Laurę hrabiną Potocką, córką Jana hrabiego Potockiego, brygadiera wojsk polskich oraz Ludwiki Aloe.

Laura była wcześniejżoną Aleksandra Różnieckiego, z którym miała dzieci, okazało się nieudane i w konsekwencji – bezdzietne. Małżeństwo nie należało do najlepiej udanych, sama hrabina jest autorką miedziorytów – np. Konstanty x. Ostrogski 1857, Król Michał po swym obraniu u stóp swojej matki 1857, czy też Żal po zgonie, pochodzący również z tego roku – z wszystkich tych grafik emanuje smutek i nostalgia.

Mąż jej najczęściej przebywał poza domem, hrabianka sama próbowała prowadziła interesy domowe, kompletnie do tego nie przygotowana do doglądania, prowadząc nieco wystawny tryb życia. Majątek był często wydzierżawiany w częściach osobom postronnym i przypadkowym, co doprowadziło do kompletnej dewastacji kwitnącego niegdyś majątku. Po powstaniu 1830 r. skonfiskowano jej dużą część majątku, potem przyszły lata nieurodzajów, ale podstawowym problemem było administrowanie majątkiem przez przypadkowych wierzycieli. Stanisław Amor Tarnowski zmarł w 1832 r. i pochowany jest w Wiedniu. -Miała już wtedy, jako bezdzietna wdowa (od 1833 roku) wielkie kłopoty majątkowe.

Zadłużony majątek został w 1850 r. wystawiony ostatecznie na licytację. Następnie wpis wymienia kolejnych właścicieli klucza maleszowskiego: Stanisława hrabiego Tarnowskiego, Laurę z hrabiów Potockich hrabinę Tarnowską, Felicjana Bereźnickiego, Szaję Roziewicza i Firmę Braci Belin z Łodzi.

W 1873 r. od majątku Maleszowa odłączony został teren dworski wraz z ogrodem oraz folwarkiem. W 1879 r. dobra Maleszowa składały się z folwarków Maleszowa i Tarnoskała. osad młynarskich Brody, Podmurny, Podleśny, Trzcianka, – przed tą data wieś stanowiła jedno z dobrami Gumienice. Folwark Maleszowa obejmował 2081 mórg gruntu rozległości, z czego grunta orne i ogrody zajmowały 625 mórg, łąki 959, nieużytki i place 52; budynków murowanych było 15, a wzniesionych z drewna 19, młynów wodnych było 4, funkcjonowały cegielnia, piec wapienny, znajdowały się pokłady kamienia wapiennego marmurowego oraz torfu. W okolicy wsi przepływająca rzeczka tworzyła 6 stawów i 5 sadzawek (z początkiem XX w. było ich w sumie 19). Sama wieś Maleszowa miało osadników 374 morgi rozległości z 47 osadnikami.

Z początkiem XX w. od Wacława Gąsowskiego majątek odkupuje Stanisław Michałowski, w 1913 r. właścicielem był Grunert, który dysponował wsiami Lisów (209 morgów) i Maleszową (927 morgów), zaś Tarnoskała została wydzielona z osobną księga wieczystą.

W 1918 r. majątkiem dysponował Walenty Dąbrowski, dokonuje hipotetycznej pożyczki opisanej na majątku ziemskim Maleszowa u Lejzorka Goldeberga, który ostatecznie przejął majątek. Zrozumiałe, że wraz z wybuchem wojny zjawili się Niemcy, i zajęli majątek. Tzw. dekretem grunt należący do dworu został sprzedany przez Skarb Państwa chłopom z Maleszowej, przy zachowaniu tzw. resztówki. Sam teren dworski przekazany został Zarządowi Hufca Harcerskiego w Busku-Zdroju, zaś zabudowania otoczone murem położone na zachód od wyspy zamkowej przejął Ośrodek Gospodarczy PGR Górki, prowadząc tam doświadczalną hodowlę byków. Dawny lamus wraz z ziemią na wzgórzu otrzymał prywatny właściciel.

Dzisiejszym badaczom umknął fakt, że Piotrkowice są jednym z miejsc o charakterze prozdrowotnym na Kielecczyźnie. Wspomniany wyżej Joachim Tarnowski, szambelan królewski zdecydował się w latach 1778–1781 wznieść zespół rezydencjonalny, zachowany w większej części do dnia dzisiejszego.

Złożony jest z owalnego w narysie terenu przy którym zbudowano niegdyś cztery, a dziś trzech pawilonów, z czego do wschodniego i południowego dobudowane zostały półkoliste stajnie i wozownie. Od strony wschodniej wjazd poprzedzała dekoracyjna brama wjazdowa na dziedziniec. Teren otaczający rezydencję otoczono zielenią – od strony południowej był założony ogród z drzewami owocowymi, a od północnej ogrodem spacerowym, z wykutą w skale „ławką księżniczki”, jak chce zanotowana legenda, skąd można było spoglądać na kościół w Lisowie, zamek Maleszowa, i kościół w Piotrkowicach. Majątek jako mocno zadłużony w połowie XIX w. został przejęty przez władze sądowe i w latach 80. XIX w. podzielony i wystawiony na licytację. W ten sposób rezydencja Tarnoskała została odłączona od dóbr Maleszowa i przekazana Ignacemu Bereźnickiemu, a w kolejnych latach znajduje się w rękach Szaji Roziewicza i Firmy Bracia Belin z Łodzi.

Wydzieloną z dawnego dóbr Piotrkowice rezydencję z otaczającym ją parkiem od Józefa Polikowskiego (którą nieco wcześniej nabył ją od Firmy Bracia Belin)  1898 r. zakupiła Julia z Ringów, żona doktora medycyny Ludwika Jagniątkowskiego. Małżeństwo  założyło wyjątkowy zakład leczniczy ze szczególnym wskazaniem na wzmacnianie odporności u dzieci. Swoje poglądy na ten temat zwarł w artykule w czasopiśmie „Dobra Gospodyni” z 1907 r.:

Po wieloletniej praktyce, wśród różnych sfer społecznych, zauważyłem, że przyczyny chorób są po większej części te same, osnute albo na nieodpowiedniem hartowaniu ciała – albo powstały one wskutek nadużycia życia. Zadaniem więc mojem będzie wskazanie społeczeństwu środków zapobiegawczych jak należy hartować ciało, ażeby stało się odpornem, jak hartować je od samego przybycia na świat jednostki, mającej być pożyteczną w społeczeństwie; oraz podanie doraźnych wskazówek przyrodoleczniczych już cierpiącym ludziom. Lecznictwo obecne jest lokalno symptomatyczne; moje wskazówki będą zapobiegawcze, dla uczynienia organizmów odpornemi na dolegliwości chorobotwórcze.

Dziecko, przybyłe na świat, winno być w letniej wodzie 25oC omyte z odrobiną mydła w ciągu kilku minut, wydobyte z kąpieli, natychmiast zanurzone po szyję na dwie sekundy w wodzie pokojowej 18 C, otarte, owinięte w płótno i ułożone w poduszki. Dziecko nie powinno być krępowane żadne mi powijakami, tylko zupełnie swobodne w ruchach. Dziecko także powinno codziennie brać taką samą kąpiel, dopóki samodzielnie chodzić i jeść nie będzie. Następnie, dziecko powinno być co 2-gi dzień prosto z łóżka rano zanurzone do wanny z wodą pokojową na parę sekund, wydobyte natychmiast, okryte prześcieradłem, kołdrą lub pierzynką i pozostawione w łóżku na pół godziny, dopóki się nie ogrzeje.

Dzieci, dopóki same nie zarobią na obuwie, mogą chodzić boso tak latem, jak zimą. Niech się troskliwe matki nie obawiają zaziębienia lub odmrożenia!  Wszak codziennie myjemy twarz zimną wodą i wystawiamy ją na rozmaite zmiany powietrza dlaczego więc całego ciała nie można by omywać zimną wodą i przyzwyczaić go do zmian powietrza? W dowód, że bose chodzenie nie szkodzi nikomu, zechciejcie tylko przez kilka minut biegać po śniegu, a zobaczycie, że zawsze zimne nogi nabędą miłego uczucia ciepłoty. To was uchroni od odmrożeń.

Dzieci winny być jak najmniej ciepło ubierane: żadnych futer i watowanych ubrań, żadnych koszulek wełnianych, żadnych skrępowań ruchów mięśniowych, czy to kołnierzami, czy rękawiczkami, pończochami, gorsetami, paskami. Swobodne ubranie i szlafroczki lub bluzki są najodpowiedniejszem ubraniem; tak ubierane dzieci unikną błędnicy i innego rodzaju charłactwa. W zimne i mroźne dni, ciała winny przez ruch przyśpieszony same wytwarzać cieplik rodzimy.

Sypiać powinny dzieci przy niedomkniętych oknach, tak latem jak zimą – latem okryte prześcieradłem, zimą lekką pierzynką lub watowaną kołdrą. Okna w sypialnym pokoju nigdy na zimę nie powinny być zasklepiane. Niezbędnym jest przewiew; zatem dwa razy dziennie okna, na godzinę przynajmniej, mają być otwierane.

Dzieci przyzwyczajać do sypiania na twardych siennikach (uniknie się skrzywień kręgosłupa). Zaleca się codziennie przed pójściem spać, gimnastykować się bez ubrania, choćby z pół godziny. Nigdy dzieciom na noc nie obciążać żołądka: zupa z chleba razowego, pszennego na mleku jest wystarczającym i bardzo posilnym pokarmem. Latem, radzę godzinami wygrzewać dzieci na słońcu w piasku, lub biegać z nimi na odkrytem powietrzu, częściowo bez ubrania, lub zupełnie nago.

W miastach winny być wyznaczone i ogrodzone odpowiednie place dla matek z dziećmi, ażeby korzystały ze słonecznych kąpieli. Wpływ powietrza i promieni słonecznych okazał się zbawiennym w chorobach skóry i cierpieniach chronicznych płuc, przeważnie dziedzicznych: swobodna zamiana części składowych powietrza z chorobliwemi wydzielinami ciała przez odkryte pory skórne jest najlepszym środkiem leczniczym, skutecznym nawet w nieuleczalnych chorobach, według słów powag akademickich. Temperatura sypialnego pokoju nie powinna być wyższą nad 14oC, a im chłodniejsza, tem zdrowsza dla śpiących, i więcej winna być wilgotna niż sucha.

Pokarmy proste bez żadnych korzeni. I jak najmniej słone, przeważnie mleczne, roślinne-owocowe i mączne, z mięs jedynie białe: ryby, cielęcina, kurczęta. Żadnych kiełbas, wędlin, żadnych podniecających napojów, jak wódka, likiery, wino, piwo, ani odrobiny kawy, czekolady (tylko kawa ze słodu, żyta, fig, owsa). Nie opychać dzieci ciastkami, słodyczami (cukierkami), gdyż one to wytwarzają katary chroniczne żołądka i kiszek, a często i zapalenie onych. Zupy na mleku lub wodzie z chleba razowego pszennego, grubo szrutowanego bez soli – chleb owsiany lub pszenny szrutowany z masłem i miodem i szklanką mleka przegotowanego bardzo często jest najlepszym regulatorem żołądka i do tego bardzo smacznym specjałem.

W ten sposób hartowane i wychowywane dzieci uwolnimy od dziedzicznych chorób, jak suchot płucnych, skrofułów, chorób zakaźnych krwi, chorób umysłowych, i zniesiemy nerwowość dzieci z objawami padaczki (epilepsji), tańca św. Wita i źródłem rozmaitych objawów histerycznych. Zaprzestając podniecania systemu nerwowego a szczególniej organów płciowych, ukrócimy onanizm i straszne skutki jego w zmianach ustroju całkowitego organizmu. Rozumne społeczeństwo ma składać się z istot zdrowych; jeżeli zużytkowywujemy ich siły fizyczne i umysłowe, to obowiązkiem jest członków  społeczeństwa tj. matek i ojców odwdzięczyć się społeczeństwu, przez pozostawienie mu zdrowej generacji, nie zaś niedołężnych istot. Wtedy i kraj nasz, mając zdrowy fizycznie naród i ducha w nim zdrowego, nie łatwo ulegnie rozkładowym ideom, które zamiast go odrodzić, prowadzą do anarchii i zagłady”.

Poczynione inwestycje obejmowały remonty i niewielkie przebudowy wnętrz pawilonów, doprowadzenie do nich wody bieżącej, otocznie całej rezydencji z parkiem kamiennym murem, przerobienie dawnego pieca wapiennego na altanę widokową.

Tradycje wychowania dzieci i młodzieży „na zimno” kontynuował w 1913 r. w pobliskim dworze Maleszowa Zygmunt Jerzy Grunert, który dysponował majątkiem złożonym z gruntów dworskich w Lisowie  i w Maleszowej. Był on wychowankiem kieleckiego gimnazjum, zapisał się jako autor opracowania początków kieleckiego skautingu na terenie „Śniadka”, czyli II Liceum Ogólnokształcącego w Kielcach), niegdyś Kieleckiej Szkoły Handlowej Męskiej. Niewykluczone, że na terenie majątku prowadzone były spotkania i szkolenia kieleckich drużyn skautowskich, które wyłoniły się w 1912 r. pod wpływami działających w zaborze austriackim Drużyn Strzeleckich i Związku Strzeleckiego i nie bez pewnych inspiracji ze strony organizacji ideowo-politycznej „Zarzewie”, które dały początek kieleckich harcerstwu. Pierwszy zastęp zorganizował Włodzimierz Gierowski, uczeń kijowskiego korpusu kadetów.

Kolejnym właścicielem w latach 1917-1921 był Witold Starzyński, po nim zespół rezydencjonalny zakupiła Romana Maślanka. W tym czasie powstała tu z inicjatywy dr Szymona Starkiewicza filia „Kolonii Leczniczej dziecięcej im. dr med. rektora J. Brudzińskiego przy Zdroju w Busku”, czyli popularnej „Gorki”. Miejsce to mogło przyjąć 120 dzieci, a miało charakter wypoczynkowo- obserwacyjnym. Należący do 1945 r. Romany Maślanki obiekt został przejęty przez władze lokalne. Kolonia dziecięca została zamknięta, a okoliczna ludność dokonywała dewastacji budynków, w rezultacie czego doszło do zniszczenia jednego z pawilonów oraz wozowni.

W tym czasie pod względem formalnym zespół palcowy w Tarnoskale podlegał Inspektoratowi Oświaty Rolniczej w Busku-Zdroju, który jednak nie dysponował środkami na przeprowadzenie remontu. Ostatecznie całkiem zarzucono działalność uzdrowiska „Górka” na jego terenie i przychylono się do próśb kierownika szkoły w Piotrkowicach Jana Szwarnowieckiego. Właśnie z jego inicjatywy wszczęto skuteczne starania o przejęcie budynków Tarnoskały na cele szkolne.

Od roku szkolnego 1947-1948 oficjalnie zamknięto uzdrowiskowy rozdział w historii Piotrkowic. Jednak dopiero 18 listopada 1951 r., po dokonaniu niezbędnych prac adaptacyjnych rozpoczęto  naukę w dawnej rezydencji Tarnowskich.



[1] D. Kalina, Miejscowości gminy Pierzchnica – zarys dziejów, [w:] Pierzchnica – nasza mała ojczyzna miejscowości gminy Pierzchnica, Zarys dziejów, Pierzchnica-Kielce 2013, s. 151.

[2] APK, Pisarz kancelarii ziemskiej guberni radomskiej, sygn. 36, s. 108, 109.

[3] L. Jagniątkowski, O hartowaniu dzieci, „Dobra Gospodyni”, nr 43, z 25.10.1907 r., s. 340.

[4] G. Grunert, Udział Kieleckiej Szkoły Handlowej Męskiej w ruchu niepodległościowym w latach 1909-1918, Kielce 1938.

[5] D. Kalina, Miejscowości gminy Pierzchnica – zarys dziejów… s. 151-152.

[6] L. Szperl, O „Górce” i jego twórcy, [w:] Pamiętnik Koła Kielczan 1930-1931, t. 5, Kielce-Warszawa 1931, s. 102-104.